środa, 22 października 2014

Ostatnia aktualizacja:06:55:56 AM GMT

Lokalizacja: Teatr Zapowiedzi teatralne Kochankowie z klasztoru Valldemosa - prapremiera tuż tuż!

Kochankowie z klasztoru Valldemosa - prapremiera tuż tuż!

Rok Chopinowski powoli dobiega końca. Do światowej premiery „Kochanków z klasztoru Valldemosa” pozostały trzy tygodnie. Wydarzenie będzie znaczącym operowym akcentem, zamykającym kalendarz uroczystych obchodów rocznicy urodzin wybitnego kompozytora.

Poszukując inspiracji poza operowym kanonem, Teatr Wielki sięgnęgnął po tytuł, stanowiący pierwotnie punkt wyjścia do działań zarezerwowanych dla teatru dramatycznego. W ten sposób, tym razem w operze, reżyser raz jeszcze spróbuje wyczerpać niezwykłe pokłady emocji, jakie niesie za sobą treść „Kochanków z klasztoru Valldemosa”.

Libretto oparte jest na noszącym ten sam tytuł, dramacie Janusza Krasny - Krasińskiego, napisanym w 1973 roku. Opera, skomponowana przez Martę Ptaszyńską, zbudowana na frapującym materiale literackim, pomimo, że odnosi się do bardzo konkretnych wydarzeń, nie rości sobie prawa do bycia paradokumentem. Jej bohaterowie, opromienieni wręcz pomnikową sławą, są w niej ludźmi z krwi
i kości, którzy bardziej niż im współcześni odczuwają miłość, ból, namiętność
i małostkowość otaczającego świata. Ich prozę życia stanowi związek o ogromnym ładunku emocjonalnym.

…Chopin i George Sand płyną na Majorkę, do miejsca, które ma być ich rajską wyspą, samotnią, w której mogliby rozkoszować się swoją miłością. Szybko jednak okazuje się, że rzeczywistość nie przystaje do sielskiego obrazka…

Dzisiaj, dwójka niezwykłych artystów jest ikoną romantyzmu. Ona - pełna temperamentu, samowolna pisarka, on - wrażliwy kompozytor. Dzieje ich miłości dawno przeistoczyły się w mit. Wiele pisano o zażyłości tych dwojga, analizowanej przez pryzmat charakterów kochanków. Stosunek Sand do Chopina interpretowano jako toksyczny, sugerowano, że nigdy nie kochała go naprawdę, tylko pochwyciła „jak owada w swą sieć”. Istniały opinie, że Chopin wywierał na nią zgubny wpływ, że działał jak „zły duch”, a także, że George Sand - igrając z Chopinem - przyspieszyła jego śmierć.

Nad partią Fryderyka Chopina pracują Adam Zdunikowski i Tomasz Jedz,
a partię George Sand przygotowują Agnieszka Makówka i Bernadetta Grabias. Kierownictwo muzyczne sprawuje Wojciech Michniewski. Prawykonanie reżyseruje i przygotowuje scenografię - Tomasz Konina. Autorką kostiumów jest Zofia de Ines. Ruch sceniczny opracowuje Anna Krzyśków.

Wystawiając zupełnie nowy utwór na operowej scenie, Teatr Wielki w Łodzi realizuje tym samym program wzbogacania swojego repertuaru o tytuły wyjątkowo rzadko obecne w polskiej operze („Rusałka” A. Dvořaka). Wiąże się to także z zamawianiem wprost u kompozytorów, zwłaszcza polskich, nowych dzieł scenicznych. Nurt ten będzie kontynuowany także w przyszłości.

Prapremiera opery „Kochankowie z klasztoru Valldemosa” 18 grudnia br. w Teatrze Wielkim w Łodzi.

Zobacz też recenzje spektakli.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

BANER_281212_kopia