środa, 20 września 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Teatr Recenzje spektakli Sprzedawcy gumek - recenzja

Sprzedawcy gumek - recenzja

Sprzedawcy_Gumek_fot._Marcin_WegnerPokazany w Łodzi warszawski spektakl teatru Tomasza Karolaka jest ciekawą i przewrotną propozycją dla amatorów teatru. To prawie dwugodzinna, intrygująca parodia dzisiejszych związków opartych na kłamstwach i materializmie.

Spektakl na podstawie dramatu Hanocha Levina opowiada wzruszającą historię trójki samotnych ludzi, których nieoczekiwanie połączył ze sobą los. Atrakcyjna, choć uważnie przyglądająca się mężczyznom Bella, zakompleksiony i niepewny Johanan oraz Spros – sprytny cwaniak próbujący sprzedawać prezerwatywy. Każdy z nich próbuje nawiązać bliższą relację z drugą osobą, jednak szybko okazuje się, że jest to niemożliwe. Bohaterowie bowiem dawno zatracili umiejętność budowania prawdziwych, szczerych kontaktów międzyludzkich.

Miłość Johanana i Belli to jedynie powierzchowna, interesowna relacja, która prędzej czy później kończy się rozstaniem. Transakcja, którą próbuje dokonać Spor z pozostałą dwójką to zręczny przekręt w celu napełnienia kieszeni pieniędzmi. Dopiero po latach, gdy bohaterowie zbliżają się do jesieni życia orientują się, że coś stracili. Pozostając samotnymi, próbują na nowo odnaleźć to, z czego tak łatwo zrezygnowali na rzecz materialnych potrzeb.

Sprzedawcy_Gumek_fot._MarcinWegner_2

„Sprzedawcy gumek” to ciekawa sceniczna mieszanka. Żywe, dowcipne dialogi łączą się tutaj z dłuższymi monologami, w których pobrzmiewa smutek i żal. Musicalowe wtrącenia podkręcają atmosferę i podkreślają emocje bohaterów. Sprawiają, że spektakl ogląda się bardzo dobrze – co rusz bowiem jesteśmy zaskakiwani nową inscenizacyjną sztuczką. Rewelacyjni są również aktorzy, którzy doskonale odnajdują się w trudnych, złożonych rolach. Także oszczędna, choć funkcjonalna scenografia pozwala na szybkie lawirowanie pomiędzy wieloma miejscami – raz jesteśmy w aptece, raz w teatrze.

Reżyserowi udało utrzymać się balans między prześmieszną komedią, a refleksyjnym dramatem. Przedstawiona w spektaklu historia ludzi, którzy zagubili gdzieś swój sens życia to doskonała okazja, byśmy i my przyjrzeli się swojemu. Seans „Sprzedawców gumek” opuszczamy dzięki temu dojrzalsi i mądrzejsi.

/fot. Marcin Wegner

Zobacz także:

- Mord w Teatrze Nowym - recenzja

- Łą-Der w Wytwórni (foto)

- Czesław Śpiewa i Agite Drive Ensemble w Manufakturze (foto+wideo)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież