W niedzielę, 29 sierpnia w Pasażu Schillera zaprezentowano spektakl Nowego Teatru im. Witkacego ze Słupska. Tak oto w nieco zimną noc zakończono niejako wakacyjny sezon kulturalny w naszym mieście.Po 21 rozpoczęło się przedstawianie "Witkacy: 20 do X-tej" będące kolażem twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza. W wypowiedziach aktorów słychać było fragmenty powieści, dramatów, a także listów Witkacego. Dwugodzinny spektakl "rozprawiał się" z mitem Witkiewicza - nader interesującego nie tylko jako artysty, ale także człowieka. Chociaż dziś można by było uznać go za grubiańskiego chama i szowinistę, jego umiejętność manipulacji i kunszt twórczy przysporzyły mu grona zwolenników, tak za życia jak i wiele lat po śmierci.
Szkoda, iż spektakl zorganizowano tak późno. Dwie godziny w zimnie do najsympatyczniejszych nie należało. Spektakle uliczne mają to do siebie, że więcej w nich wizualnych fajerwerków, iż słowa mówionego. Z przedstawieniem Nowego Teatru ze Słupska było jednak inaczej, co mogło z czasem nieco nużyć. Tu trzeba było skupić się na monologach i dialogach, gestach a nie wizualnych zaskoczeniach. Tak wiec mieliśmy typowy spektakl w nieco nietypowej scenerii Pasażu Schillera zorganizowany w ostatnią wakacyjną niedzielę tego sezonu.
Zobacz także:



Na co i gdzie warto pójść.
Zobacz co teatry proponują w lutym.
Niezbędne informacje dla każdego kochającego teatr.