Studenci Politechniki Łódzkiej rozpoczęli tegoroczne Juwenalia z uśmiechem na ustach. W czwartek 27 maja na placu PŁ zorganizowany został kabareton. Licznie zgromadzonej publiczności zaprezentowały się trzy znakomite kabarety – Limo, Made in China oraz Łowcy.B.Widowisko rozpoczęło się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem. Warto było jednak czekać. Imprezę zainaugurował występ trójmiejskiego kabaretu Limo. Popularni artyści zagrali skecze pochodzące głównie z ich najlepszego programu – „Dzielni” z 2007 roku. Numery traktujące o życiu „dresów”, ich stosunku do kobiet, pracy i parlamentarzystów bawią do łez, mimo że znamy je z wielu realizacji telewizyjnych. Wielokrotni laureaci PAKI po raz kolejny pokazali, że są w świetnej formie.
Jako drudzy na scenie pojawili się kabareciarze z Made in China. Występ zielonogórskiej formacji stanowił kompilację dwóch programów – „Ciasteczek” i „Dwanaście”. Artyści nawiązali świetny kontakt z bracią studencką. Między innymi dlatego, że na scenie pojawiło się dużo… alkoholu. Najważniejsze były jednak oczywiście skecze, dobrze napisane i świetnie zagrane – szczególnie „Instruktor jazdy” w wykonaniu Sławka Kaczmarka, a także „Lekcja języka angielskiego” oraz „Romeo i Julia i Łosie”. Trzeba przyznać, że Made in China rozkręcali się z minuty na minutę. Początkowe jęki znudzenia i niezadowolenia ze strony publiczności sukcesywnie ustępowały i grupa dostała na koniec gromkie brawa.
Publika rozkręciła się najbardziej, gdy konferansjer zapowiedział Łowców.B. Absurdalny humor sześciu facetów z Cieszyna trzeba polubić, ale gdy jest się już ich fanem, trudno oderwać wzrok od sceny. Ich specyficzny ubiór, sceniczna ekspresja, a także liczne improwizacje wywołują autentyczne salwy śmiechu. Zrobione z niczego skecze z na pozór bezsensownymi dialogami, zaskakujące rekwizyty – wszystkie te elementy stanowią o sukcesie i popularności Łowców. Panowie – prócz talentu aktorskiego – mają też niewątpliwy talent muzyczny i wokalny. Ich niebanalny skecz z chórem gospel wykonany jest perfekcyjnie. Gdy dodamy do tego numer o koniach zjadających ludzi i bobrach-gwałcicielach, to z całym przekonaniem można stwierdzić, że widownia zostanie kupiona.
Na szczęście, kabaretowego święta na Politechnice Łódzkiej nie zmąciły opady deszczu. Zabawa była przednia, a wybuchy śmiechu, gromkie brawa oraz litry wypitego piwa to tylko przedsmak tego, co dziać się będzie na juwenaliowych koncertach.
Zobacz także:




Na co i gdzie warto pójść.
Zobacz co teatry proponują w maju.
Niezbędne informacje dla każdego kochającego teatr.