wtorek, 27 czerwca 2017

Ostatnia aktualizacja:10:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Sport Piłka Nożna Widzew Łódź – Sokół Aleksandrów Łódzki 4:1 (foto)

Widzew Łódź – Sokół Aleksandrów Łódzki 4:1 (foto)

DSC_0125

Ostatnia kolejka pierwszej grupy III Ligii miała przynieść rozstrzygnięcie w kwestii awansu. Na placu boju pozostali już tylko: Finishparkiet oraz AP ŁKS. Mecze były rozgrywane równolegle i miały rozpocząć się o godzinie 17. Tak właśnie w większości przypadków było, a na stadion przy al. Piłsudskiego punktualnie melduje się ponad 10 tys. kibiców.

Zarówno Widzew jak i Sokół walczyli jedynie o godne pożegnanie z ligą oraz kibicami.  Na trybunach nie zabrakło również „starych znajomych” którzy po zakończeniu rozgrywek w wyższych klasach znaleźli chwilę aby zameldować się w „Sercu Łodzi”. I tak zmagania piłkarzy mieli przyjemność oglądać m.in. świętujący awans do Ekstraklasy Radosław Mroczkowski oraz zawsze mile widziany- Marcin Robak. Ten ostatni nosi na głowie koronę króla strzelców Ekstraklasy a na szyi brązowy medal tych rozgrywek. Uwagę zwrócił też Witold Obarek- były trener Widzewa z czasów IV Ligii.

Wraz z meczem zbiegło się kilka innych wydarzeń ważnych dla każdego sympatyka Widzewa (i nie tylko). O godzinie 16 uroczyście otwarto ulicę im. Włodka Smolarka- Legendarnego już piłkarza Widzewa i Reprezentacji Polski. Podczas wydarzenia obecni byli m.in. Przemysław Klementowski, Euzebiusz Smolarek oraz wdowa po Smolarku. Następnie uroczystości przeniosły się na płytę boiska gdzie na ręce rodziny zostało przekazane pamiątkowe zdjęcie.

Mecz rozpoczął się punktualnie jednakże większość obecnych odnosiła wrażenie, jakby piłkarze  Widzewa zostali jednak w szatni. Niedokładne podania i brak pomysły w rozegraniu skutkowało przejęciem inicjatywy przez gości z pobliskiego Aleksandrowa Łódzkiego. Ciągły napór na bramkę gospodarzy poskutkował bramką dla gości. W 13’ minucie rzut rożny dla Sokoła i piłkę głową do siatki kieruje Bierżyński. Bramka jakby obudziła łodzian. Zaczęły pojawiać się zaczątki dobrych akcji ale wciąż brakowało skuteczności. W 24’ minucie Mąka faulowany przez Stępnia i ten drugi zostaje ukarany żółtą kartką.  Około 35’ minuty rzut rożny dla łodzian i Radwański pięknym strzałem z woleja wyrównuje stan spotkania. Przy okazji tej akcji gracz Sokoła który sprokurował korner zapisał się w historii nowego obiektu jako pierwszy wybijając piłkę za stadion. Kilka minut później Michalskiego zostaje faulowany w polu karnym przez bramkarza Michała Brudnickiego. Sam poszkodowany podchodzi do piłki i pewnym strzałem pokonuje goalkeepera Sokoła. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 2:1 dla Widzewa.

Druga połowa to zupełnie inne odczucia w porównaniu do pierwszej części gry. Widzewiacy kontrolują grę nie pozwalając rozwinąć skrzydeł Sokołowi. W 54’ minucie świetna akcja gospodarzy i powinno być 3:1 ale zamykający Michalski nie dochodzi do piłki. W 63’ minucie żółtą kartką ukarany został Kozłowski. W 70’ minucie podwyższenie prowadzenia a autorem bramki nie kto inny jak „Cinek”. Marcin Kozłowski, bo o nim mowa, z kilkunastu metrów pakuje piłkę w okienko bramki i na zegarze mamy 3:1. Na trybunach po raz kolejny w tej rundzie rozbrzmiewa „jeden gol, drugi gol, trzeci leci…”.  Cztery minuty później kolejna bramka dla Widzewa! Mąka otrzymuje piłkę na lewej stronie boiska, wpada w pole karne, przekłada jeszcze obrońcę Sokoła i prawą nogą po krótkim rogu daje czwartą bramkę gospodarzom. W 78’ minucie Rogalski otrzymuje żółty kartonik za faul na Michalskim. Dalsza część meczu pod dyktando gospodarzy, Sokół broniąc się czekał na ostatni gwizdek.

Mecz Widzewa Łódź z Sokołem Konsport Aleksandrów Łódzki obfitował w wiele wydarzeń zarówno sportowych i kibicowskich ale również pozasportowych. Oprócz uroczystościami związanymi z otwarciem ulicy im. Włodzimierza Smolarka było również pożegnanie Wojciecha Waldy- wieloletniego pracownika klubu. Na środowym meczu jest najniższa frekwencja w sezonie. Widzów jest zaledwie… 10123! Ciekawe ile klubów Ekstraklasy chwaliłby się taką najniższą frekwencją. Kibice natomiast zaprezentowali dwie oprawy wzbogacone pokazami pirotechnicznymi. Co ciekawe, dym z rac spowodował włączenie się czujników przeciwpożarowych i stadion musieli, chcąc nie chcąc, odwiedzić strażacy. Po meczu murawa została opanowana przez kibiców którzy liczyli na koszulki od piłkarzy. W porównaniu do zakończenia sezonu w Chorzowie, nie było policji konnej a dziennikarze byli dziennikarzami. Tak czy inaczej, nikomu nic się nie stało a po kilkunastu minutach wszyscy opuścili płytę boiska.

Kolejnym smaczkiem były mecze rozgrywanie równolegle, wyjątkowo ten w Warszawie gdzie Ursus podejmował AP ŁKS oraz w Tomaszowie Mazowieckim gdzie miejscowa Lechia walczyła z liderem Drwęcą. Trybuny na Widzewie żyły tymi meczami nie mniej niż potyczką z Sokołem na co dowodem były okrzyki przy zmieniających się wynikach ww. meczy. Finalnie Finishparkiet remisuje w Tomaszowie z Lechią natomiast ŁKS przegrywa w Warszawie z Ursusem. Piłkarze z al. Unii przegrali 2 Ligę na ostatniej prostej ponieważ przy takim wyniku w Tomaszowie wystarczyło ograć broniącego się przed spadkiem Ursusa. Niestety dla piłkarzy i sympatyków ŁKS- u kolejny sezon spędzą w III Lidze a Drwęca, pomimo straty punktów w Tomaszowie, awansuje do II Ligii. Heroiczna walka Ursusa z v-ce liderem opłaciła się. Drużyna wywalczyła utrzymanie w III Lidze. Nie mała w tym zasługa Huraganu Wołomin, który po szalonym meczu (grając właściwe tylko o godne pożegnanie z III Ligą ponieważ byli pewnym spadkowiczem) wygrywa z Jagiellonią II Białystok 5:4. I to właśnie drużyna z Białegostoku zajęła ostatnie spadkowe miejsce na koniec sezonu.

WIDZEW - SOKÓŁ KONSPORT ALEKSANDRÓW ŁÓDZKI  4:1
Bramki: 37’ Radwański,  44’ Michalski (k.), 70’ Kozłowski, 74’ Mąka – 15’ Bierżyński
Żółte kartki: Widzew: 63’ Kozłowski Sokół: 24’ Stępień, 78’ Rogalski
Składy:
Widzew: P. Wolański - M. Kozłowski, P. Rodak, S. Zieleniecki, M. Kazimierowicz (82’ Olczak), A. Radwański, D. Kamiński, D. Mąka (76’ Budka), M. Michalski (90’ Danaburski), K. Tlaga, G. Brochocki (87’ Miasopust)
Sokół: M. Brudnicki - D. Bierżyński, S. Kobiera, Ł. Chojecki, R. Kowalczyk (46’ Michałek), Ł. Marciniak, D. Pawlak, J. Rogalski, M. Stępień (87’ Knera), P. Woźniczak, M. Wrzesiński (71’ Pabjańczyk)

/fot.. Przemysław Sujka

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież