Po słabym spotkaniu odbywającym się w piknikowej atmosferze na trybunach Łódzki Klub Sportowy pokonał Górnik Łęczna 1 do 0. Tym sposobem łodzianie nadal znajdują się w czołówce piłkarskiej 1 ligi.Wielu kibiców narzekało, iż spotkanie rozgrywano w niedzielę o godz. 17. Z tego tez powodu na trybunach pojawiło się jedynie ok. 3,5 tys. wielbicieli futbolu. Niestety gra obu drużyn nie zasługiwała na oglądanie. Całe spotkanie obie drużyny męczyły się. Akcji podbramkowych było "jak na lekarstwo".
Jedyny gol meczu padł trzy minuty przed zakończeniem spotkania. Strzelcem bramki został Marcin Mięciel, który w tym sezonie jest jednym z najsilniejszych punktów ŁKS-u. Wynik cieszy, gra nie. Jednak w sporcie nie liczy się efekt wizualny, a skuteczność, a w tym spotkaniu skuteczniejsi byli gospodarze.
ŁKS Łódź - Górnik Łęczna 1:0 (0:0)
Gol: 87. Mięciel
ŁKS: Wyparło - Gieraga, Adamski, Łabędzki, Woźniczka, Kosecki (90. Mowlik), Kłus, Romańczuk (69. Pawlak), Mączyński, Smoliński (88. Golański), Mięciel.
Górnik: Prusak - Bożkow, Wallace, Sołdecki, Zasada, Nazaruk (90. Zuber), Bartoszewicz, Milošeski (87. Nikitović), Niżnik, Paluchowski, Pešír (75. Nildo).
Żółte kartki: Gieraga, Adamski (ŁKS) - Sołdecki, Bartoszewicz, Wallace (Górnik).



Zobacz, co ciekawego dzieje się w tym miesiącu. 
