W łódzkiej Atlas Arenie biało-czerwoni przeszli przedostatni sprawdzian przed eliminacjami do Mistrzostw Europy na Litwie. W sobotnim meczu towarzyskim reprezentacja Polski pokonała Słowaków przewagą aż 51 punktów. W niedzielę rewanż.Polacy grali jak chcieli, a Słowacja ani przez chwilę nie potrafiła przejąć inicjatywy. Po dwóch pierwszych kwartach gospodarze mieli 66% skuteczności w rzutach za dwa punkty (przy 33% rywala) i 44% w rzutach za trzy (22% Słowacji). Na koniec meczu liczby wzrosły – 67% i 52% przy 34% i 23% rywala. Najwyższe prowadzenie Słowacja miała na początku meczu gdy na tablicy wyników było 0:4. Najlepiej punktującym zawodnikiem reprezentacji Polski był Gortat (21 punktów). Skutecznie wspierali go Lampe (15), Hrycaniuk (12) i Koszarek (12). W ekipie rywala najwięcej punktów zdobyli Gavel (17), Sedmak (11) i Szalay (10).
Po meczu trener rywali przepraszał za kiepską postawę swojego zespołu i mówił o braku doświadczenie reprezentacji Słowacji w takich meczach. Według Frantiska Rona początek jego podopiecznych był niezły, ale potem Polacy zaczęli grać lepiej w obronie i po prostu ich zniszczyli.
Polska – Słowacja 108:57 (27:21, 30:10, 26:10, 25:16)
Po meczu trener rywali przepraszał za kiepską postawę swojego zespołu i mówił o braku doświadczenie reprezentacji Słowacji w takich meczach. Według Frantiska Rona początek jego podopiecznych był niezły, ale potem Polacy zaczęli grać lepiej w obronie i po prostu ich zniszczyli.
Polska – Słowacja 108:57 (27:21, 30:10, 26:10, 25:16)
/foto. Marcin Żmudziński www.foto-relacja.pl
/foto. Patrycja Cychner
Zobacz także:



Zobacz, co ciekawego dzieje się w tym miesiącu. 
