W piątek w Manufakturze można było spotkać "młodocianych" strongmanów. Dziesięciu studentów rywalizowało w Akademickich Mistrzostwach Siłaczy. Imprezę poprowadził Mariusz Pudzianowski i Agata Biernat. Organizatorem była Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania.Imprezę zapoczątkowały zawody w armwrestlingu, w których udział wziąć mógł każdy chętny. Kilkunastu zawodników rywalizowało o to, który z nich jest najlepszy w siłowaniu się na rękę.
Przed szesnastą rozpoczęła się główna impreza. Dziesięciu śmiałków rywalizowało w sześciu konkurencjach m. in. martwym ciągu, spacerze farmera i wadze płaczu. Egzotycznie nazwane dyscypliny to nic innego jak kolejne potyczki z dużo ważącymi przedmiotami m. in. z samochodem i olbrzymim bieżnikiem.
W finałowych potyczkach udział wzięło sześciu studentów. Trzech najlepszych cały czas mocno odstawało od stawki, a w finale ich punktowe różnice były minimalne. Trzecie miejsce z 37,5 punktami zajął Tomasz Piwnicki, drugie z 28 Grzegorz Hołówko. Zwyciężył z 38, 5 punktami Artur Bartosiak.
Dla studenta pierwszego roku Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych na Uniwersytecie Łódzkim były to pierwsze zawody, w których rywalizował o miano strongmana.
- W tygodniu ćwiczę cztery razy na siłowni - opowiadał Artur Bartosiak. - Interesuje mnie także fizjologia, czytam dużo na ten temat - podkreślał.
Podczas przeprowadzonej rozmowy zwycięzca pozdrowił swoich znajomych ze Zgierza, którzy przez całe zawody żywo dopingowali go, dzięki czemu zapewne zwyciężył.
- W tygodniu ćwiczę cztery razy na siłowni - opowiadał Artur Bartosiak. - Interesuje mnie także fizjologia, czytam dużo na ten temat - podkreślał.
Podczas przeprowadzonej rozmowy zwycięzca pozdrowił swoich znajomych ze Zgierza, którzy przez całe zawody żywo dopingowali go, dzięki czemu zapewne zwyciężył.
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
Zobacz także:



Zobacz, co ciekawego dzieje się w tym miesiącu. 
