wtorek, 22 maja 2012

Ostatnia aktualizacja:01:38:00 AM GMT



juwe2012pp

Lokalizacja: Muzyka Wywiady W ogniu pytań: Adam Hajzer (Tune)

W ogniu pytań: Adam Hajzer (Tune)

Adam_Hajzer_TuneW kolejnym odcinku W ogniu pytań odkrywamy tajemnice instrumentalisty udzielającego się w zespole, który powoli, ale za to konsekwentnie pnie się na wyżyny polskiej muzyki. Przed wami kwestionariusz Adama Hajzera - gitarzysty zespołu Tune.

Adam Hajzer jest absolwentem Grafiki komputerowej i multimediów na Politechnice Łódzkiej. Jest szefem firmy Hajzer Studio, która skupia grafików z pasją, a specjalizuje się w wykonywaniu tzw. "projektów z pomysłem". Jednak to muzyka jest jego zajęciem nr 1.

Pierwsze kroki w świecie muzycznym stawiał w hardrockowo-trashmetalowej grupie Overload. To właśnie wtedy poznał basistę Leszka Swobodę, z którym po rozpadzie Overload, pod koniec 2008 roku, postanowił założyć inną grupę. Tak właśnie powstało Tune, w którym gra do dzisiaj. Muzyka zespołu oscyluje w stylistyce rocka progresywnego i art rocka. Jednak znakiem rozpoznawczym ich brzmienia jest akordeon, tak rzadko przecież spotykany w rockowych składach. W czerwcu tego roku muzycy wydali doskonale przyjętą zarówno przez słuchaczy, jak i krytyków muzycznych debiutancką płytę – Lucid Moments.

W dzieciństwie chciałem zostać… sławnym muzykiem.

Ksywka z lat szkolnych... Maestro

Zespół, którego nałogowo słuchałem jako nastolatek… Pink Floyd.

O tym, że muzyka będzie moim pomysłem na życie przekonałem się… zakładając zespół Tune.

Jeśli nie wyszłoby mi z muzyką to zapewne dziś zajmowałbym się… fotografią. Nadal się nią pasjonuję i zajmuję, ale ze względu na muzykę zeszła na drugi plan.

Podróżując w busie podczas trasy koncertowej czas najchętniej spędzam na… fotografowaniu, czytaniu, rozmyślaniu (znajduję nareszcie czas żeby się zatrzymać).

Adam Hajzer

Mój sposób na przedkoncertowy stres… Wiem, że nikt mi nie uwierzy, ale nie stresuję się przed koncertami. Czekam na nie, jak dziecko na prezent wigilijny pod choinką, a w trakcie bawię się jak zaraz po jego rozpakowaniu. Oczywiście towarzyszą mi różne skrajne emocje z tym związane takie jak zachwyt, ciekawość przed nieznanym itd.

Najdziwniejsze zdarzenie, które przytrafiło mi się podczas koncertu… Pękła mi struna w gitarze :) Po paru latach grania, w trakcie koncertu nigdy mi się to wcześniej nie zdarzyło, aż zapomniałem, że w ogóle jest to możliwe.

Ciekawa anegdotka z fan(k)ami w tle, wzięta z życia koncertowego mojego zespołu… Przychodzą piękne (serio były naprawdę ładne) fanki po koncercie do garderoby, chcą się bawić, wszyscy w zespole są zmęczeni i jak na rockowy zespół nie przystało usiłujemy się jakoś wykręcić. One nie dają za wygraną i tak zamiast jechać do domu spać, to jakieś 2h mijają, kiedy to wymyślamy niestworzone historie tłumaczące naszą w tym wypadku szczerą niechęć do nocnej zabawy :)

W wywiadach najbardziej nie lubię być pytany o… hmm nie ma złych pytań, są złe odpowiedzi.

Muzyczne przeżycie, które zapamiętam na długo… Nie kolekcjonuję muzycznych przeżyć. Wiem że były i już. Bardziej czekam na kolejne :) takie jak np. nieziemski występ na scenie, bądź ciary na ciele podczas komponowania.

Płyta od której przez długi czas nie potrafiłem się uwolnić… Pink Floyd - The Dark Side of The Moon.

Moje muzyczne guru… hmm, miałem kiedyś nie jedno. Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to z gitarzystów będą to Al Di Meola, Steve Vai, Eric Johnson -  ma niesamowitą władzę nad instrumentem. A z zespołów to David Bowie, Pink Floyd, King Crimson, Michael Jackson, Jethro Tull i wiele innych. Dziś muzykę postrzegam egoistycznie szerzej, jako odbicie siebie i świata, próbuję się za jej pomocą odnaleźć w rzeczywistości, nie mam idoli.

W kobietach najbardziej pociąga mnie to… że są kobietami :)

Mój sprawdzony sposób na zaimponowanie kobiecie… Naturalnie zagranie ballady na gitarze (hehehe), a tak poważnie to nie staram się już imponować kobietom, jestem sobą.

Gdybym przez jeden dzień mógł być kobietą to chciałbym być... Supermenką (hehehe). Szczerze mówiąc nie mam pojęcia.

W ludziach najbardziej irytuje mnie… bierność, brak chęci do zmian i robienia nie tylko tego, co się musi, ale też tego, co się chce.

Cecha, którą cenię u innych, a której sam nie posiadam… cierpliwość.

Nie mógłbym żyć bez… gitary, muzyki.

Nigdy nie potrafię sobie odmówić… papierosa po jedzeniu.

Kiedy mam wszystkiego dosyć to… idę spać.

Chciałbym w sobie zmienić /w wyglądzie lub charakterze/… być bardziej cierpliwym.

Danie/słodycz, którym potrafię się delektować bez końca… Rogaliki mojej babci :) a na ciepło to lasagne + winko.

Łódzki klub, który ma w sobie to coś… Wytwórnia - najlepsza sala koncertowa, świetna akustyka i Niebieskie Migdały - tyle, że to kawiarnia, ale ma klimat, czas tam stoi w miejscu.

Będąc w Łodzi koniecznie trzeba odwiedzić… Park Zdrowie, Zoo, ulicę Piotrkowską, Manufakturę, Rudzką Górę.

/fot. Gosia Wojna, www.gosiawojna.pl

Zobacz także:

- W ogniu pytań: Leszek Swoboda (Tune)

- Tune - wywiad z zespołem (wideo)

- Inne wywiady z cyklu 'W ogniu pytań'

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież