
Jak brzmi fortepian „po tuningu” mogli przekonać się łódzcy melomani podczas wtorkowego koncertu „contem.ucha”. Filip Wałcerz zagrał w prawie absolutnych ciemnościach. W trakcie występu jedynym źródłem światła była lampka stojąca przy pulpicie muzyka. Słuchaczy spowijał mrok i dźwięki - ciemności wyostrzają słuch, dając w ten sposób możliwość docenienia wszelkich walorów współczesnej muzyki.
Koncert wykonywany był na fortepianie preparowanym, czyli „udoskonalonym” poprzez dodanie na struny stalowych nakrętek lub innych elementów. Taki instrument był ulubionym narzędziem pracy kompozytora, Johna Cage'a – autora wykonywanych wczoraj utworów, „Sonat i Interludiów”. W muzyce dało się wyraźnie usłyszeć inspiracje Cage’a instrumentami perkusyjnymi i muzyką elektroniczną.
Kompozytor znany był z łączenia różnych gatunków muzycznych. W niektórych momentach słuchacze mogli odnieść wrażenie chaotyczności kompozycji. Rzeczywiście, Cage przez wiele lat pozostawał pod wpływem księgi Yijing, co skłaniało go do wprowadzania do swoich utworów przypadku. Był wielbicielem zabawy muzyką, traktował ją w bardzo swobodny sposób, wiele eksperymentował. Choć „Sonaty i Interludia” powstały ponad 40 lat temu, tchną świeżością i ekspresyjnością. Wibrujące w powietrzu tony podkreślone były dodatkowo przez ciemności i pauzy między poszczególnymi fragmentami koncertu.
Kompozycje Cage przedstawił łódzkiej publiczności Filip Wałcerz, wybitny absolwent Akademii Muzycznej w Poznaniu. Pianista był wielokrotnie nagradzany w prestiżowych konkursach muzycznych, m.in. w Konkursie Muzyki XX i XXI wieku w Radziejowicach. Koncertował nie tylko w Polsce, ale też za granicą, np. w Niemczech, Rosji czy we Włoszech. Jego specjalnością jest właśnie muzyka współczesna i muzyka XX wieku.
Kompozytor znany był z łączenia różnych gatunków muzycznych. W niektórych momentach słuchacze mogli odnieść wrażenie chaotyczności kompozycji. Rzeczywiście, Cage przez wiele lat pozostawał pod wpływem księgi Yijing, co skłaniało go do wprowadzania do swoich utworów przypadku. Był wielbicielem zabawy muzyką, traktował ją w bardzo swobodny sposób, wiele eksperymentował. Choć „Sonaty i Interludia” powstały ponad 40 lat temu, tchną świeżością i ekspresyjnością. Wibrujące w powietrzu tony podkreślone były dodatkowo przez ciemności i pauzy między poszczególnymi fragmentami koncertu.
Kompozycje Cage przedstawił łódzkiej publiczności Filip Wałcerz, wybitny absolwent Akademii Muzycznej w Poznaniu. Pianista był wielokrotnie nagradzany w prestiżowych konkursach muzycznych, m.in. w Konkursie Muzyki XX i XXI wieku w Radziejowicach. Koncertował nie tylko w Polsce, ale też za granicą, np. w Niemczech, Rosji czy we Włoszech. Jego specjalnością jest właśnie muzyka współczesna i muzyka XX wieku.





26 kwietnia Czwarta Łódzka Noc Muzyki -
Kluby, terminaż, koncerty, informacje.