piątek, 28 kwietnia 2017

Ostatnia aktualizacja:09:59:16 AM GMT

Lokalizacja: Muzyka Aktualności muzyczne The Convulsions w Krańcoofce (foto)

The Convulsions w Krańcoofce (foto)

15182514_1723103781350459_921253122_oDawno, dawno temu w odległej galaktyce... a konkretnie w sobotę – 19 listopada w klubie Krańcoofka, mieszczącym się przy ul. Piotrkowskiej 29 w Łodzi, odbył się koncert brytyjskiej kapeli The Convulsions.

Impreza ruszyła o 22:00. Dzięki The Convulsions scena przeistoczyła się w Sokoła Millennium. Zespół zabrał na pokład wszystkich przybyłych gości i pracowników lokalu. Jedni przyszli zarobić trochę grosza, drudzy szukali przygód i dobrej zabawy, a jeszcze inni przybyli z Tatooine nieświadomi pokładów swojej mocy.

Pięcioosobowy skład The Convulsions, któremu przewodził charyzmatyczny i stylowy Benjamin, zabrał nas w funkową podróż do samego serca gwiazd. Frontman przypominał niezłomnego awanturnika – Hana Solo, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Partnerująca mu sekcja dęta w osobach Becci (puzon) i Jonathana (saksofon) tylko podbudowała jego pewność siebie. Statek ruszył pełną parą. Przed końcem pierwszego setu lecieliśmy tak szybko, że postój w Mieście Chmur – Bespin – był absolutnie obowiązkowy. Zespół oddał się tam chwilowym przyjemnościom, zatankował pojazd, po czym ruszyliśmy dalej.

The Convulsions

Końcówka lotu była czymś wyjątkowym. Kapela dosłownie przejęła Krańcoofkę. Benjamin lawirował między stolikami. Oparcia foteli, kanap, a zwłaszcza bar, posłużyły mu jako droga do całkowitego zniszczenia Gwiazdy Śmierci – czyli wszechobecnego smutku i zadumy nad codziennością.

The Convulsions to nie tylko gwiezdni bohaterowie. To przede wszystkim pasjonaci całkowicie oddani funkowym rytmom. Ich energia i spontaniczność są czymś niespotykanym na łódzkim gruncie muzycznym. Pamiętam, jak leciałem Ich statkiem w zeszłym roku. Wrażenia były nie do opisania. Jednak dopiero druga podróż uświadomiła mi, że cały czas drzemie we mnie małe dziecko spragnione przygód.

Kiedy zespół opuszczał nas, aby ocalić kolejne istnienia w innych układach planetarnych, nie było nam smutno. The Convulsions dali słowo, że w przyszłym roku będzie miał premierę kolejny epizod. Ich statek pomieści mnóstwo osób, a szkoda, żeby tylko garstka dotknęła tego niespotykanego gwiezdnego pyłu.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież