Pierwsze skojarzenie menu na Halloween to z pewnością to, które miał mój kolega, któremu powiedziałam, że właśnie takie tworzę. Miał nadzieje na sztuczne wymiociny i pewnie jeszcze chrupiące chipsy z tarantuli podane na brudnych talerzach. A wszystko skropione świeżą krwią dziewicy...
Niestety muszę was rozczarować, ponieważ jestem przyjaciółką ludzi i zwierząt menu powyżej po prostu nie ma racji bytu:)
Zapewniam tez ze podczas przygotowania jedzenia nie ucierpiały żadne dziewice ani zwierzęta poza wydojoną krową oraz jednym szwajcarskim zwierzaczkiem, z którego zrobiono 100gram szynki, którą wkroję do lasagne:)
Jeśli jednak nawet 100 gram stanowi dla was rażące nadużycie, możecie spokojnie je pominąć, choć właśnie to te skrawki suszonej aromatycznej szynki nadają potrawie niezapomniany smak.
Zupa nie jest z trupa, ale z pysznej soczystej dyni oraz kilku innych mega prostych składników. Banalna w przygotowaniu, pyszna i sycąca.
Moja lasagne jest zwykle z liśćmi szałwi, które sama hoduję, ale niestety nie przetrwały ostatnich mrozów wiec udałam się w pogoń za świeżymi liśćmi. I choć przetrząsnęłam każdy zakątek wielkiej hali, niestety nic nie znalazłam. Zamiast liści szałwi użyłam liści pietruszki a dla smaku i aromatu.. rozprułam torebkę herbatki z szałwi :) zapewniam ze wyszło równie pyszne co zwykle:)

Niech te małe niedogodności nie staną wam na przeszkodzie do pysznego, pieczonego i niezwykle aromatycznego Halloween!
Odkładając na chwilę plany straszenia sąsiadów, kotów i przechodniów zapraszam na pyszną ucztę!
|
Składniki: Zupa: 2 kostki rosołowe ½ dyni 2 ziemniaki 2 marchewki 1 cebula 2 ząbki czosnku 1 garść natki pietruszki sól, pieprz, słodka papryka ½ filiżanki śmietany 18% Lasagne: 15 płatków makaronu lasagne (3 na warstwę) ½ dyni 400gramów sera ricotta 100gramów szynki szwajcarskiej 2 filiżanki tartego żółtego startego sera (najlepiej parmezan, ale jeśli macie okrojony budżet może być inny podobny) 1 jajko 1 łyżeczka gałki muszkatołowej ¼ filiżanki śmietany 1 łyżeczka posiekanej szałwi plus 10 listków jeśli brakuje listków szałwi zamiast nich pietruszka 1 łyżka masła 1 łyżka oleju sól, pieprz, płatki papryki chili bądź słodkiej plus szczypta chili. |
Na początek kroje w kostkę miąższ z płowy dyni. Rozgrzewam piecyk do 190 stopni, rozkładam kostki dyniowe na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Skrapiam łyżką oleju, posypuje garścią paprykowych płatków, solą i pieprzem. Przykrywam folią aluminiową i wkładam do piecyka na 30minut. W tym czasie zabieram się za zupę. Drugą połowę dyni kroję w kostkę, podobnie ziemniaki, marchewkę, cebulę i czosnek. Wrzucam do dużego garnka, dokładam posiekana natkę pietruszki. Zalewam zimna wodą (tylko, aby ledwo przykryła warzywa). Przykrywam i czekam aż całości zawrze. Dodaję dwie kostki rosołowe, sól, pieprz i słodką paprykę. Gotuję 30minut bez przykrycia. Po tym czasie miksuję zupę blenderem i znów gotuję 30minut bez przykrycia. Na koniec dodaję pół filiżanki śmietany i dokładnie mieszam. Pyszna zupa jest już gotowa. Kiedy zupa odbywała swoje rundy po 30 minut przygotowywałam lasagne. Upieczoną dynię zostawiam do wystygnięcia. Kiedy przestygnie przekładam do wysokiego naczynia, miksuję blenderem i odstawiam na bok. Do drugiej miseczki wrzucam ricottę, filiżankę parmezanu, wbijam jajko, dodaję sól, pieprz oraz gałkę muszkatołową i miksuje wszystko na gładką masę. Płatki lasagne wrzucam do gorącej osolonej wody na kilkanaście sekund i rozkładam na stole. Na patelni rozgrzewam masło z dodatkiem kilku kropel oleju oraz płaską łyżeczką rozdrobnionej szałwi. Naczynie do zapiekania smaruję masłem z szałwią i układam pierwszą warstwę makaronu. Jeśli nie pasują do waszego naczynia nie zawahajcie się użyć nożyczek. Płatki makaronu smaruję odrobiną masła i rozkładam warstwę szynki szwajcarskiej, na szynkę rozkładam dyniowe puree, na dynie układam płaty lasagne, na płaty masło, na masło szynkę, na szynkę warstwę z ricotty, na to płaty makaronu, masło, szynkę, dynię, makaron, masło, szynkę ricottę i znów makaron. Tak zapełniam prawie całe naczynie. |
Następnie robię przerwę na oddech i do ¼ filiżanki śmietany dodaje odrobinę masła szałwiowego, pół filiżanki tartego sera, sól i pieprz. Mieszam wszystko ze sobą i nakładam ostatnią warstwę zapiekanki. Górę posypuje pozostałą ćwiartką filiżanki startego sera. Zakrywam całość folią aluminiową i piekę w 200 stopniach przez 25-30 minut. Po tym czasie zdejmuje folię i piekę jeszcze około 15minut w 180 stopniach aż ser pięknie się zezłoci.

Dyni powinno być mniej więcej 1,2 kg na zupę i tyle samo na lasagane, jednak po układaniu warstw okazało się, że trochę jeszcze zostało, więc nie wahając się ani chwili dorzuciłam resztę do zupy.
Z takich proporcji wyszła mi ilość, z której można wykarmić wioskę Smurfów, więc jeśli akurat nie mieszkacie w takiej można pomniejszyć nieco ilość składników.. np o połowę.
Zupę podaję z tostami a lasagne posypuję usmażonymi na maśle liśćmi szałwi vel pietruszki.
Życzę wszystkim przerażająco pysznego obiadu!
Smacznego!!!
I pamiętajcie, że jedzenie smakuje lepiej, jeśli dzielicie się nim z innymi!
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|
| |
|
|





Weź udział w atrakcyjnych zabawach i zdobywaj ciekawe nagrody.
Zobacz kalendarz imprez. Co dzień nowe wydarzenia. 

