poniedziałek, 21 maja 2012

Ostatnia aktualizacja:01:38:00 AM GMT



juwe2012pp

Lokalizacja: Miasto Łódź na widelcu! Łódź na widelcu: Menu na Halloween!

Łódź na widelcu: Menu na Halloween!

DSC00064

Pierwsze skojarzenie menu na Halloween to z pewnością to, które miał mój kolega, któremu powiedziałam, że właśnie takie tworzę. Miał nadzieje na sztuczne wymiociny i pewnie jeszcze chrupiące chipsy z tarantuli podane na brudnych talerzach. A wszystko skropione świeżą krwią dziewicy...

Niestety muszę was rozczarować, ponieważ jestem przyjaciółką ludzi i zwierząt menu powyżej po prostu nie ma racji bytu:)

Zapewniam tez ze podczas przygotowania jedzenia nie ucierpiały żadne dziewice ani zwierzęta poza wydojoną krową oraz jednym szwajcarskim zwierzaczkiem, z którego zrobiono 100gram szynki, którą wkroję do lasagne:)

Jeśli jednak nawet 100 gram stanowi dla was rażące nadużycie, możecie spokojnie je pominąć, choć właśnie to te skrawki suszonej aromatycznej szynki nadają potrawie niezapomniany smak.

Zupa nie jest z trupa, ale z pysznej soczystej dyni oraz kilku innych mega prostych składników. Banalna w przygotowaniu, pyszna i sycąca.

Moja lasagne jest zwykle z liśćmi szałwi, które sama hoduję, ale niestety nie przetrwały ostatnich mrozów wiec udałam się w pogoń za świeżymi liśćmi. I choć przetrząsnęłam każdy zakątek wielkiej hali, niestety nic nie znalazłam. Zamiast liści szałwi użyłam liści pietruszki a dla smaku i aromatu.. rozprułam torebkę herbatki z szałwi :) zapewniam ze wyszło równie pyszne co zwykle:)

DSC00109

Niech te małe niedogodności nie staną wam na przeszkodzie do pysznego, pieczonego i niezwykle aromatycznego Halloween!

Odkładając na chwilę plany straszenia sąsiadów, kotów i przechodniów zapraszam na pyszną ucztę!

Składniki:

Zupa:

2 kostki rosołowe

½  dyni

2 ziemniaki

2 marchewki

1 cebula

2 ząbki czosnku

1 garść natki pietruszki

sól, pieprz, słodka papryka

½ filiżanki śmietany 18%

Lasagne:

15 płatków makaronu lasagne

(3 na warstwę)

½ dyni

400gramów sera ricotta

100gramów szynki szwajcarskiej

2 filiżanki tartego żółtego startego sera (najlepiej parmezan, ale jeśli macie okrojony budżet może być inny podobny)

1 jajko

1 łyżeczka gałki muszkatołowej

¼ filiżanki śmietany

1 łyżeczka posiekanej szałwi plus 10 listków

jeśli brakuje listków szałwi zamiast nich pietruszka

1 łyżka masła

1 łyżka oleju

sól, pieprz, płatki papryki chili bądź słodkiej plus szczypta chili.

 

Na początek kroje w kostkę miąższ z płowy dyni. Rozgrzewam piecyk do 190 stopni, rozkładam kostki dyniowe na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Skrapiam łyżką oleju, posypuje garścią paprykowych płatków, solą i pieprzem. Przykrywam folią aluminiową i wkładam do piecyka na 30minut.

W tym czasie zabieram się za zupę. Drugą połowę dyni kroję w kostkę, podobnie ziemniaki, marchewkę, cebulę i czosnek. Wrzucam do dużego garnka, dokładam posiekana natkę pietruszki. Zalewam zimna wodą (tylko, aby ledwo przykryła warzywa). Przykrywam i czekam aż całości zawrze. Dodaję dwie kostki rosołowe, sól, pieprz i słodką paprykę. Gotuję 30minut bez przykrycia. Po tym czasie miksuję zupę blenderem i znów gotuję 30minut bez przykrycia. Na koniec dodaję pół filiżanki śmietany i dokładnie mieszam. Pyszna zupa jest już gotowa.

Kiedy zupa odbywała swoje rundy po 30 minut przygotowywałam lasagne. Upieczoną dynię zostawiam do wystygnięcia. Kiedy przestygnie przekładam do wysokiego naczynia, miksuję blenderem i odstawiam na bok. Do drugiej miseczki wrzucam ricottę, filiżankę parmezanu, wbijam jajko, dodaję sól, pieprz oraz gałkę muszkatołową i miksuje wszystko na gładką masę.

Płatki lasagne wrzucam do gorącej osolonej wody na kilkanaście sekund i rozkładam na stole.

Na patelni rozgrzewam masło z dodatkiem kilku kropel oleju oraz płaską łyżeczką rozdrobnionej szałwi.

Naczynie do zapiekania smaruję masłem z szałwią i układam pierwszą warstwę makaronu. Jeśli nie pasują do waszego naczynia nie zawahajcie się użyć nożyczek.

Płatki makaronu smaruję odrobiną masła i rozkładam warstwę szynki szwajcarskiej, na szynkę rozkładam dyniowe puree, na dynie układam płaty lasagne, na płaty masło, na masło szynkę, na szynkę warstwę z ricotty, na to płaty makaronu, masło, szynkę, dynię, makaron, masło, szynkę ricottę i znów makaron. Tak zapełniam prawie całe naczynie.

Następnie robię przerwę na oddech i do ¼ filiżanki śmietany dodaje odrobinę masła szałwiowego, pół filiżanki tartego sera, sól i pieprz. Mieszam wszystko ze sobą i nakładam ostatnią warstwę zapiekanki. Górę posypuje pozostałą ćwiartką filiżanki startego sera. Zakrywam całość folią aluminiową i piekę w 200 stopniach przez 25-30 minut. Po tym czasie zdejmuje folię i piekę jeszcze około 15minut w 180 stopniach aż ser pięknie się zezłoci.

DSC00119

Dyni powinno być mniej więcej 1,2 kg na zupę i tyle samo na lasagane, jednak po układaniu warstw okazało się, że trochę jeszcze zostało, więc nie wahając się ani chwili dorzuciłam resztę do zupy.

Z takich proporcji wyszła mi ilość, z której można wykarmić wioskę Smurfów, więc jeśli akurat nie mieszkacie w takiej można pomniejszyć nieco ilość składników.. np o połowę.

Zupę podaję z tostami a lasagne posypuję usmażonymi na maśle liśćmi szałwi vel pietruszki.

Życzę wszystkim przerażająco pysznego obiadu!

 

Smacznego!!!

 

I pamiętajcie, że jedzenie smakuje lepiej, jeśli dzielicie się nim z innymi!

 

 


Przepis Przepis Przepis
Przepis Przepis Przepis
Przepis Przepis Przepis
Przepis Przepis Przepis
Przepis Przepis Przepis

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież