Deszcz niestraszny rowerzystom. Mimo niesprzyjającej aury w ostatni piątek miesiąca zorganizowano kolejną Masę Krytyczną.Rowerzyści tradycyjnie rozpoczęli przejazd w Pasażu Schillera. Piątkowa trasa ciągnęła się przez plac Komuny Paryskiej, Wólczańską, Radwańską, aż do al. Politechniki, Pabianicką, Tymienieckiego do placu Wolności.
Motywem tejże nieco zakręconej przejażdzki było pokazanie uczestnikom Masy Krytycznej łódzkich fabryk - tych istniejących i tych, które zostały już rozebrane.
Motywem tejże nieco zakręconej przejażdzki było pokazanie uczestnikom Masy Krytycznej łódzkich fabryk - tych istniejących i tych, które zostały już rozebrane.
Dobrym prognostykiem jest to, że wśród rowerzystów biorących udział w łódzkiej Masie Krytycznym byli ludzie w rożnym wieku. Ramię w ramie oldboye na swych klasycznych jednośladach i nastolatkowie na wyczynowcach przecinali ulice Łodzi, wspólnie krzycząc hasła „rower nie truje i nie hałasuje” albo „dwa koła dobrze, cztery koła źle” Organizatorzy doliczyli się prawie trzystu osobowej grupy uczestników i biorąc pod uwagę trudności pogodowe był to naprawdę dobry wynik. Oby na sierpniowej Masie Krytycznej było ich jeszcze więcej.
Zobacz także:




Weź udział w atrakcyjnych zabawach i zdobywaj ciekawe nagrody.
Zobacz kalendarz imprez. Co dzień nowe wydarzenia.
2 kwietnia Trzecia Łódzka Noc Muzyki -
