czwartek, 21 sierpnia 2014

Ostatnia aktualizacja:06:55:56 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów Szybcy i wściekli 5 - recenzja

Szybcy i wściekli 5 - recenzja

szybcyiwsciekli5Czy cokolwiek nowego można wymyśleć, gdy seria filmów zatrzymuje się na cyfrze pięć. Jak się okazuje, można - wystarczy troszkę zmienić akcenty.
 
Dominic Toretto (Van Diesel) ucieka w czasie przewozu więźniów. Udaje się do Rio, gdzie spotyka swoją siostrę Mię (Jordana Brester), Briana O'Connera (Paul Walker). Ich stary kumpel Vince (Matt Schulze) "nagrywa im" robotę. Jednak jak się okazuje kradzież luksusowego auta z pociągu nie jest tak proste.

W samochodzie znajdują się dane, które odzyskać chce ich właściciel, magnat Hernan Reyes, jak i FBI. Bohaterowie wiedzą, że Reyes to cwaniak, narkotykowy boss z kupą szmalu. Postanawiają go obrabować, aby później żyć w dostatku do końca życia. Pomogą im w tym - bohaterowie poprzednich części Szybkich i wściekłych: Tej, Roman Pearce, Han, Gisele, Leo i Santos.

Jedyne na kogo będą musieli uważać, poza rozwścieczonym Reyesem, to agent FBI Hobbs (Dwayne Johnson), któremu jeszcze nikt nie uciekł.

Jak widać po tym wstępie piąta część Szybkich i wściekłych ma w sobie coś bardziej z Ocean Eleven, niż z poprzednich odcinków serii. I prawdę mówiąc wychodzi jej to na plus, bo ile można robić filmów o ściganiu, a tu mamy i ściganie, i główkowanie przy planie kradzieży.

Kilka niezłych scen akcji (kradzież aut z pociągu, czy fenomenalna ucieczka z ostatnich minut filmów)lub znane i lubiane postacie scalające wszystkie pięć odcinków. To wszystko daje nam jedną z najlepszych części Szybkich i wściekłych. Ten film zrobiono dla przyjemności oglądania. Nie warto przy nim kombinować i myśleć, czemu  np. pancerny sejf jest w stanie rozwalić bank. To niepotrzebne dywagacje. Szybcy i wściekli 5 to sto procent akcji w najlepszym wydaniu. Dla wielbicieli tego typu kina - warto.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

BANER_281212_kopia