Co należy zrobić, aby trzecia część niezbyt udanej komedii dała się być strawną? Całkowicie przerzucić akcenty na młodzież.Tak jak i w poprzednich odcinkach tej serii agent FBI Malcolm (Martin Lawrence) zmuszony będzie przebrać się w kostium grubej, sympatycznej, podstarzałej Big Mommy. Tym razem jego partnerem będzie Trent (Brandon T. Jackson ) - filmowy syn agenta, który zostanie puszystą Charmaine. Wszystko to z powodu Chirkoffa (Tony Curran), który na oczach Trenta zabija wtyczkę FBI.
Nasi bohaterowie zaszyją się w szkole dla bardzo uzdolnionych dziewcząt, gdzie będą znaleźć musieli zagubiony pendrive - proste, prawda? Dzięki temu trzecia część Agenta XXL, który zawsze był komedią rodzinną, jest jeszcze bardziej skierowana do młodzieży. Tańce, zabawy, układy choreograficzne - wszystko prawie jak z High School Musical.
W szkole są mniej lub bardziej wredne dziewczęta, dwaj agenci w przebraniu będą musieli odkryć co z pendrive, a przy okazji odnaleźć więź rodzinną (Trent chce zostać raperem, Malcolm chce, aby poszedł na studia).
Przed obejrzeniem najnowszej części Agenta XXL miałem wiele oporów. Ile to razy można odgrzewać wcale nie tak dobry kotlet? Jak się okazuje, co najmniej trzy. Co dziwne Agent XXL: Rodzinny interes nie jest szczególnie gorszy od poprzedników. Ot, dodano syna głównego bohatera - reszta jest podobna. Jeśli podobał Wam się poprzednie części, ta także powinna. Jeśli nie widzieliście, nic nie tracicie. Aż tak wielu humorystycznych scenek tutaj nie ma - ja szczególnie zapamiętałem grę w Twistera.
Nasi bohaterowie zaszyją się w szkole dla bardzo uzdolnionych dziewcząt, gdzie będą znaleźć musieli zagubiony pendrive - proste, prawda? Dzięki temu trzecia część Agenta XXL, który zawsze był komedią rodzinną, jest jeszcze bardziej skierowana do młodzieży. Tańce, zabawy, układy choreograficzne - wszystko prawie jak z High School Musical.
W szkole są mniej lub bardziej wredne dziewczęta, dwaj agenci w przebraniu będą musieli odkryć co z pendrive, a przy okazji odnaleźć więź rodzinną (Trent chce zostać raperem, Malcolm chce, aby poszedł na studia).
Przed obejrzeniem najnowszej części Agenta XXL miałem wiele oporów. Ile to razy można odgrzewać wcale nie tak dobry kotlet? Jak się okazuje, co najmniej trzy. Co dziwne Agent XXL: Rodzinny interes nie jest szczególnie gorszy od poprzedników. Ot, dodano syna głównego bohatera - reszta jest podobna. Jeśli podobał Wam się poprzednie części, ta także powinna. Jeśli nie widzieliście, nic nie tracicie. Aż tak wielu humorystycznych scenek tutaj nie ma - ja szczególnie zapamiętałem grę w Twistera.




Zobacz na co warto iść do kina.
Nie zapomnij o najciekawszych premierach w nadchodzącym miesiącu.
ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów itp. 