czwartek, 17 maja 2012

Ostatnia aktualizacja:01:38:00 AM GMT



juwe2012pp

Lokalizacja: Film Recenzje filmów Bez smyczy - recenzja

Bez smyczy - recenzja

bezsmyczyJeśli chcecie obejrzeć coś niezwykle niezobowiązującego. Coś, przy czym nie trzeba myśleć, a czasem można się pośmiać, to Bez smyczy jest idealnym przykładem takiego filmu.
   
Rick (Owen Wilson) to dobry ojciec i mąż. Opiekuje się dziećmi, chodzi z nimi na spacery, czyta książki. Kocha swoją żonę. Nie jest pantoflarzem, jest po prostu dobrym facetem. Fakt, czasem nieco zboczonym, ale czyż nie każdy niekiedy taki jest?

On i jego przyjaciel Fred (Jason Sudeikis) coraz bardziej nadwyrężają cierpliwość swoich żon. Te postanawiają - tydzień swobody. Żony i dzieci wyjeżdżają, a oni mogą robić cokolwiek chcą - nawet sypiać z innymi kobietami. Mężczyźni zostają spuszczeni "ze smyczy", problem w tym, że już nie mają po dwadzieścia lat.

Siedem dni z życia mężczyzny przed czterdziestką - tak można zatytułować ten obraz. Komiczne to życie, bohaterowie zamiast "zarywać", wolą iść spać wcześniej, gdy się wdają w bójkę w ogóle z łóżka nie będą mogli wstać.

Bez smyczy to ironiczny obraz "męskiego dojrzałego samca", który nie pasuje do współczesnych czasów. Można powiedzieć: kto się nie rozwija, ten zostaje w tyle. Wydźwięk filmu jest jednak pozytywny - nie ma to jak żona, dzieci i dom. A szaleństwa - najlepiej o nich tylko marzyć.

Nie jest to najzabawniejsza komedia sezonu, ale obraz na tyle składny i pogodny, że można go obejrzeć. Na luzie, z dystansem, szczególnie gdy się jest w wieku bohaterów.

ZOBACZ RECENZJE INNYCH FILMÓW

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież