sobota, 01 listopada 2014

Ostatnia aktualizacja:06:55:56 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów Sala samobójców – recenzja

Sala samobójców – recenzja

salasamobojcowSala samobójców to podobno jeden z najciekawszych polskich filmów powstałych ostatnimi czasy. Porównując z Nigdy nie mów nigdy, Tylko mnie kochaj czy Och Karol – ten film to naprawdę majstersztyk Studia Filmowego KADR.
  
Sam film zaczyna się dość niewinnie. Grupka młodych ludzi świetnie bawi się podczas studniówki. Młodzież upija się alkoholem. Za namową dziewczyn, dwójka kolegów całuje się. Ktoś nagrywa filmik, który trafia do internetu, najpierw na youtube, potem na facebooka. Gdy okazuje się, że jeden z chłopców – Dominik jest gejem i zakochał się w tym drugim – wszyscy znajomi odsuwają się od niego.

Dominik jest bardzo wrażliwy, nie daje sobie rady z wykluczeniem ze społeczeństwa licealnych kolegów i koleżanek. Trafia do świata wirtualnego. Tam poznaje Sylwię, która wprowadza go do Sali Samobójców. Chłopak dołącza do „rodziny”, której jedynym celem jest dążenie do śmierci. Dominik przestaje wychodzić z domu, zamyka się w swoim pokoju – jego nowym życiem jest internet… do czasu odłączenia kabla przez ojca.


Główną rolę gra Jakub Gierszał okrzyknięty odkryciem polskiego kina. Poza nim w filmie pojawia się plejada świetnych aktorów starszego pokolenia. W roli rodziców występują - Krzysztof Pieczyński i Agata Kulesza,  psychologa gra Kinga Preis. Wirtualną koleżankę Dominika – Sylwię gra Roma Gąsiorowska.

Debiutancki film Jana Komasa porusza problemy współczesnego nastolatka. Chłopak z rodziny, w której główną rolę grają pieniądze i kariera, odsunięty od szkolnych przyjaciół - ucieka do sieci, w której ktoś chce wysłuchać jego problemów. Jego spowiedniczką staje się Sylwia.

Minusem Sali samobójców jest nadmiar scen animowanych (przypominają animacje sprzed dziesięciu lat) i powtarzanie banalnych stwierdzeń o źle świata, które co kilka minut serwuje nam dziewczyna.

Komentarz M.B. - Ogólnie za dużo emo, za mało różnorodności, aczkolwiek sam temat ciekawy. Niestety wykonanie pozostawia wiele do życzenia, a sama opowieść jest strasznie płaska. Całość leci standardem, mocnymi stereotypami. Wszystko jest źle, nikt mnie nie kocha, wszyscy są okropni. To się sprzeda (tzn. młodzież emo pójdzie do kin), jednak za całością nic się nie kryje.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

BANER_281212_kopia