sobota, 04 lutego 2012

Ostatnia aktualizacja:06:55:56 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów Marmaduke - recenzja

Marmaduke - recenzja

marmadukeJest duży, nieporadny i nieco tchórzliwy. Taki jest Marmaduke, dog państwa Winslow.
  
Zwierzęta to zacni bohaterowie produkcji familijnych. Można podzielić je na trzy grupy - prawdziwe zwierzęta bez żadnych "super mocy" (przykład "K-9"), zachowujące się jak ludzie, rozmawiające z nimi (przykład "Alvin i wiewiórki"), a także zachowujące się jak ludzie, ale nie kontaktujące się z nimi (tak jak np. "Babe, świnka z klasą"). I właśnie "Marmaduke" należy do trzeciej grupy. Mamy tu całą gromadkę zwierząt rozmawiających się ze sobą, robiących dziwaczne rzeczy, których nie zauważają "zwykli śmiertelnicy".

"Marmaduke" to przykład klasycznej amerykańskiej komedii przetransformowanej w opowieść o dogu. Rodzina wraz z psem przeprowadza się z Kansas do Kalifornii. Ponieważ jest on "nowym", musi się zaaklimatyzować, pokazać na co go stać. W dodatku zakochuje się w suczce, która spotyka się z "samcem alfa". Niczym opowiastka o trudach dojrzewania w collage'u, ale w ciut odnowionej formie.

Powiem szczerze, film mnie nie zachwycił. Wydaje się, że autorzy mieli jedynie szczątkowe pomysły - weźmiemy niezdarnego, gigantycznego doga,. Przy pomocy efektów komputerowych będzie on rozmawiał i bawił się z innymi. Co jakiś czas dodamy "pierdzenie", "załatwianie się".. i tyle. Z drugiej strony produkcja ta jest skierowana dla dzieci, które z obserwacji bawiły się na "Marmaduke" wyśmienicie.

Jeśli chcecie zabrać pociechy na ten film , możecie. Jednak nie spodziewajcie się fajerwerków. To mało skomplikowana komedyjka, z elementami humoru często z poziomu "-1". Bez żadnych walorów wychowawczych. Na waszym miejscu wybrałbym wypożyczenie "Babe, świnki z klasą". Dziś takich filmów już się nie robi, a szkoda, bo to niezwykle mądra opowiastka dla całej rodziny (Babe, nie Marmaduke - oczywiście).

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież