sobota, 19 kwietnia 2014

Ostatnia aktualizacja:06:55:56 AM GMT

Lokalizacja: Film Recenzje filmów Grubasy - recenzja

Grubasy - recenzja

grubasyO tym, że życie człowieka ze sporą nadwagą nie jest usłane różami możemy się przekonać po obejrzeniu "Grubasów" w reżyserii Daniela Sáncheza Arévalo.
 
Hiszpańscy twórcy niejednokrotnie udowadniali nam, że z pewnymi tematami obchodzą się wręcz brutalnie. Nie inaczej jest i tym razem - obraz nie ustępuje swoją szczerością tytułowi. Cielesność została potraktowana tu bez estetyzowania, zbędnej delikatności i w bardzo dosłowny sposób. Film trafia na polskie ekrany po ponad roku od światowej premiery. Fakt ten można skwitować znaną frazą: lepiej późno niż wcale.  

"Grubasy" zwracają uwagę przede wszystkim specyficzną ramą narracyjną. Produkcja rozpoczyna się w konwencji reklamy środków odchudzających połączonej z programem czterech kroków mającym pomóc otyłym uporać się z ich problemem. Owym krokom podporządkowane są poszczególne części fabuły, której oś stanowią spotkania grupy terapeutycznej dla "puszystych". Przyglądamy się życiu uczestników, lecz warto podkreślić, że opowieść nie skupia się wyłącznie na nich.

Poznajemy różne przyczyny nadwagi, a także jej konsekwencje. W pewnym momencie możemy się jednak zorientować, że tak naprawdę film nie mówi o samej otyłości. Na plan pierwszy wysuwa się analiza relacji między ludźmi. Niedoskonałości cielesne przekładają się na niedoskonałość związków, chociaż szczupły terapeuta wcale nie musi okazać się szczęśliwszy od tytułowych grubasów. To nie w fizyczności tkwią bowiem największe wady bohaterów.

Arevalo stworzył gorzką komedię, którą - choć opowiada ona o miłości - trudno nazwać romantyczną. Uczucia nie są tu wzniosłe i idealne. Nagość podana jest wprost, a naturalistycznie ukazany seks nie ma w sobie nic z erotyzmu. Niektórym historie otyłych mogą wydać się przesadzone i nazbyt kuriozalne. Jest w nich coś z groteski charakterystycznej dla dzieł Almodovara, z którym "Grubasy" wielu odbiorcom skojarzą się nieuchronnie. Nieobecny przez większość filmu sentymentalizm pojawi się wreszcie w finale. Czy to oznaczy, że cała opowieść sprowadza się do optymistycznego banału? Bynajmniej - jednak szczegóły polecam sprawdzić samemu.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

BANER_281212_kopia